Pieśni na wyjście z siebie | Jagoda Zając i Piotr Zając
Obok potrzeb, do których przywykliśmy przyznawać się bez problemu, istnieją również takie, które trudno ubrać w słowa - jak potrzeba mistycyzmu, kontaktu z inną rzeczywistością czy powiązania z czymś bez początku i końca. Kiedyś określilibyśmy ją jako religijną; dziś dryfujemy w morzu możliwości, sięgając po najróżniejsze praktyki duchowe.
Muzykę postrzega się jako medium o niskiej materialności (nie widać jej), jednak wymaga ona współdziałania czysto materialnych czynników: instrumentu, nośnika, fali dźwiękowej oraz ciał i receptorów słuchacza. Jako taka ma potężne predyspozycje rytualne - jej wspólnotowy charakter jest bezdyskusyjny, a wrażeniowość każe nam odczuwać emocjonalne reakcje na sytuacje istniejące tylko w jej niewidzialnym świecie.
Na kolejnym spotkaniu chcielibyśmy posłuchać z Wami utworów grających konwencją rytuału, transu i magii - nawiązujących relację z kosmosem i mogących bez problemu posłużyć za podkład do rzucania czarów. Przypominamy, że rytuał to nie określony sztywno przebieg gestów, ale przede wszystkim działalność raz po raz odtwarzająca wspólnotę i zakorzeniająca ją w wieczności. Ryt zostawia ślad i pogłębia intensywność poprzez powtórzenie.
Poszukiwania nowych sposobów realizacji potrzeb metafizycznych czy to poprzez zanurzenie w fantastykę, filmy grozy, zainteresowanie praktykami okultyzmu i ich przetwarzanie czy wspólnotową siłę jaką dawało uczestnictwo w koncertach i kulturze fanowskiej jest bliskie wielu generacjom, a wspólne poszukiwania rozwiązań ogólnych potrzeb wynikają wprost z natury naszego gatunku. Dlatego gorąco zapraszamy na wspólne zgłębianie aury gęstej od świec i kadzidła, pierwotnej dzikości dźwięków i kontaktu z kosmicznymi monolitami.
Kręgi kreślą dla Was Zające Jagoda i Piotr