Muzeum Narodowe w Warszawie
Al. Jerozolimskie 3,
Warszawa
Od 20 lut 18:00 do 21 lut 15:00
Od 110,00 zł
"Maluję nie to, co widzę, lecz to, co czuję wobec tego, co widzę." Olga Boznańska
To będzie trzecia wystawa Olgi Boznańskiej, po której będę oprowadzał. Nasycałem się jej obrazami w Musée d'Orsay, spacerowałem Montparnassem, tropiąc miejsca jej codzienności, doświadczałem ducha miejsca w jej krakowskiej pracowni. Warszawska ekspozycja uzupełnia i wzbogaca te doświadczenia - pozwala spojrzeć na Boznańską z nowych stron i z uwagą, na jaką ta wybitna artystka po prostu zasługuje.
Na wystawie zobaczymy kilkadziesiąt dzieł samej Boznańskiej, w tym przede wszystkim jej sztandarowe, zamglone portrety, malowane słynną, rozedrganą plamą. Portret nie był dla niej zapisem wyglądu, lecz długim procesem patrzenia, wahania i stopniowego zbliżania się do drugiego człowieka. Wśród prezentowanych prac pojawia się intrygujący obraz przez lata uznawany za autoportret, dziś przypisywany Anieli Pająkównie. Pająkówna ukończyła słynną paryską Académie Julian i zapewne czekałaby ją świetlana przyszłość, gdyby nie poznała Stanisława Przybyszewskiego.
Zobaczymy także obraz przedstawiający pracownię Boznańskiej, do którego pozowała miłość jej życia - cichy, intymny zapis obecności i emocji malarki.
Ważnym kontekstem wystawy jest również rzeźba Teofilii Certowicz, z którą Boznańska znała się z krakowskiego "Baraneum" - legendarnej, nieformalnej szkoły artystycznej, pierwszego miejsca, w którym w konserwatywnym Krakowie kobiety mogły zdobywać artystyczne wykształcenie.
W ostatnim czasie doświadczamy wyjątkowej kumulacji wystaw Boznańskiej; jednym z powodów było oficjalne ogłoszenie 2025 roku rokiem artystki. Korzystajmy z tego. Boznańska to jedyna polska malarka, która nie dała się przemilczeć - ani "jedynie słusznym kanonom" historii sztuki, ani nawet polskiemu parlamentowi.